poniedziałek, 29 lipca 2019

Dlaczego blog śpi?

Już Wam wyjaśniam.

Odpowiedź brzmi - zmieniłam się. Chociaż nie.... Ludzie się nie zmieniają. Ludzie się uczą. Nauczyłam się w życiu wielu nowych rzeczy, wypracowałam jeszcze mocniejsze i trwalsze granice i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się odkopywać moich myśli sprzed kilku lat i wyciągać tutaj tego skansenu postów. Dlaczego? Bo znudziło mi się bezinteresowne pomaganie ludziom.

Tyle.

I teeeeraz szoook!
Jak ona może?! To straszne! Dawajcie tam w komentarzach niżej :) Chętnie poczytam.

Faktem jest, że to wcale nie znaczy, że nie przekażę Wam ponownie swojej wiedzy.
Przekażę, ale na innych zasadach. Nie będzie już poświęcania 200% czasu na rozkminianie psychopatów. Bo...szczerze.. Ten szlam nie zasługuje nawet na 5% naszego czasu. Damy im jakieś kilkanaście minut na reklamę i może zbudujemy jakiś poradnik z czasem, żeby ta szumowina nie grasowała zanadto w społeczeństwie.

Resztę bloga natomiast chciałabym poświęcić na moje mało sztampowe podejście do życia, ponieważ uważam że wszystkie kobiety nie wpisujące się w stereotypy są niejako spychane na bok lub uciszane poduszką. Właśnie dlatego. I to tyczy się nawet tego, że nie mam ochoty już bezinteresownie pomagać. 

Chciałabym, byśmy nauczyły się głośno mówić o tym, czego chcemy i czego nie tolerujemy. MY KOBIETY.

Pozostaje mi tylko jeszcze jedna decyzja do podjęcia. Czy chcę tworzyć pod tym adresem, czy zbudować nowy i dać Wam do niego link?

Jakieś sugestie? Ktoś? Coś?